OŚRODEK SZKOLENIA KIEROWCÓW

Tagi meta:

prawo jazdy, jazdy doszkalające, nauka jazdy, kurs prawa jazdy, szkoła jazdy, lublin, szkolenie kierowców, szkolenia kierowców, osk, ośrodek szkolenia kierowców, kategoria B, kategorie B, kursy na prawo jazdy, samochód, skoda, fabia, centrum lublina, niskie ceny, promocje, wykłady przez internet, nauka on-line, nauka przez internet, kurs internetowy, kursy internetowe

Mąż udziela ostatnich wskazówek żonie, która za chwilę ruszy w swoją pierwszą po otrzymaniu prawa jazdy przejażdżkę: – Zwracaj szczególną uwagę na kolory. Gdy zobaczysz zielony, to jedź, gdy czerwony, to stój, a gdy zobaczysz, że jestem blady, to szykuj pieniądze na mandat!

Kolega spotyka Fąfarę na ulicy i pyta: 

– Jak ci się udał egzamin na prawo jazdy?

– Niezbyt dobrze. Wpadłem pod ciężarówkę…

– To chyba nie zdałeś?

– Nie wiem, egzaminatorzy nie wrócili jeszcze ze szpitala.

Ze wspomnień kierowcy:

– Moją żonę poznałem w niezwykłych okolicznościach: usiłowała przebiec jezdnię akurat przed moim samochodem. Odwiozłem ją do szpitala, a potem często ją odwiedzałem. Po trzech miesiącach pobraliśmy się. Mówię o tym , aby inni kierowcy wiedzieli, że szybka jazda może się dla nich skończyć tragicznie…

Po trzeciej godzinie zajęć z praktycznej nauki jazdy, instruktor mówi, do kandydatki na kierowcę:

– Zapinanie i odpinanie pasów bezpieczeństwa mamy już za sobą. Jutro pokażę pani gdzie jest przód, a gdzie tył samochodu!

Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:

– Jak pan sadzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć?

– Co najmniej trzy.

– Godziny?

– Nie, samochody.

Fąfara mówi do kolegi:

– Ooo! Widzę, że masz rozbity samochód! Jak to się stało?

– To przez żonę. Ma bardzo selektywny wzrok.

– Co to znaczy?

– Dostrzega każdy włos na klapie mojej marynarki, a nie dostrzega bramy garażu!

– Tato, dlaczego nie masz samochodu?

– Bo nie mam tyle pieniędzy, żeby go kupić. Ale jeśli ty będziesz się dobrze uczył, jak dorośniesz na pewno kupisz sobie auto.

– Tato, a dlaczego ty nie chciałeś się uczyć?

Fąfarowa szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:

– Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć!

– Po co te twoje głupie komentarze?

– Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy razem samochodem.
Na stacji obsługi pojazdów kierowca mówi do mechanika:

– Niech pan jeszcze sprawdzi w moim samochodzie koła! Mechanik przytakuje. Podchodzi do samochodu i mówi:

– Raz, dwa, trzy, cztery. Są wszystkie!

Na jednej z ulic miasta utworzył się wielki korek samochodowy. Staruszka podchodzi do drzwi jednego z aut i prosi kierowcę:

– Czy mógłby pan otworzyć na chwilkę drzwi? Chciałabym przejść na drugą stronę ulicy…

Początkujący kierowca wybrał się nad jezioro i zaparkował samochód tak, że przednia część maski znalazła się… pod wodą. Widząc zdziwienie na twarzy wędkarza łowiącego obok ryby mówi:

– Co się pan dziwi? Przecież do chłodnicy trzeba co jakiś czas nalać wody!

Kierowca hamuje na widok pieszego, który nagle wszedł na jezdnię, po czym krzyczy:

– Ja mam uważać? Kto panu wydał prawo jazdy, co?

– Jestem bardzo dobrym kierowcą! Już dziesięć lat jeżdżę samochodem, a pan?

– Ja też nie jestem początkujący! Chodzę od 60-ciu lat!

Grupa turystów przechodzi przez ruiny starego zamczyska. Jasio pyta:

– Tato, czy to właśnie tutaj mama uczyła się jeździć samochodem?

Jedzie facet patrzy, a w gałęziach drzewa maluch, a pod drzewem siedzi człowiek i trzyma się za głowę. Facet podchodzi i pyta:

– Jak go Pan tam wpakował? Na co ten drugi: Że mały

– wiedziałem, że przyspieszenia nie ma

– wiedziałem, ale że się psów boi…